jak wybrać kredyt hipoteczny

017 Jak wybrać kredyt hipoteczny dla siebie – czy najtańszy kredyt to najlepszy kredyt?

Często spotykam klientów dla których najważniejsze jest, żeby kredyt hipoteczny był tani. Ja to doskonale rozumiem. Żyjemy w czasach, kiedy często dwoje rodziców musi ciężko pracować, żeby zapewnić tak zwany godny byt swojej rodzinie. Każdy człowiek definiuje jednak nieco inaczej „tani” i może rozumieć różne aspekty samego kredytu pod tym pojęciem. I właśnie o tym w dzisiejszym odcinku podcastu:

 

 

Skąd pobrać podcast

Podcast dostępny jest dla Ciebie w wielu miejscach:

  • Na blogu – lista podcastów
  • W serwisie Spreaker 
  • Jestem też na Spotify
  • W aplikacji Player FM lub Podcast Addict (możesz ściągnąć na telefon z Androidem)
  • Możesz mnie również posłuchać na YouTube:

 

Wersja do czytania:

Jak wybrać kredyt hipoteczny dla siebie – czy najtańszy kredyt to najlepszy kredyt?

W tym podcascie zastanowimy się, czy dobry kredyt, to tani kredyt. Co oznacza, że kredyt jest tani? A co oznacza, że kredyt jest dobry?

Na samym początku powiedzmy sobie, że to co jest dobre i lepsze dla jednego, dla drugiego takie może nie być. Zanim cokolwiek przedstawię swoim klientom, przeprowadzam z nimi wywiad. Pytam, czego dana osoba oczekuje od kredytu. Jakie ma najbliższe plany związane z kredytem, bądź zakupem nieruchomości? Czy ma jakieś nieruchomości w zanadrzu do sprzedaży? Czy zamierza wynająć nieruchomość? Jakie ma plany przyszłościowe? Pytam o to z tego względu, że kredyt się bierze na kilka lub kilkadziesiąt lat i każdy jest w innej sytuacji życiowej, a co za tym idzie ma inne potrzeby. W tej kwestii skupiam się też na tym, że tani kredyt to nie zawsze dobry kredyt. Jednakże, nie chce też przez to powiedzieć, że drogi kredyt, to dobry kredyt, ponieważ należy to wszystko rozsądnie wyważyć. Trzeba znaleźć jak najlepszą ofertę wnioskując o dany kredyt.

W każdym kredycie są różne atuty, na które należy zwrócić uwagę. Przy tanim kredycie sugerujemy się:

  • Niską ratą – w tym przypadku, ktoś woli wziąć kredyt na 35 lat, niż na 25 lat. Mimo, że rozsądniej byłoby wybrać kredyt na 25 lat
  • Brak kosztów początkowych, bądź bardzo niskie koszty początkowe
  • Niskie koszty za wcześniejszą spłatę

Jednakże, często to wszystko nie idzie ze sobą w parze i z czegoś należy zrezygnować, albo wybrać mniejsze zło. Wybierając kredyt, musimy też zwrócić uwagę na przynawalność danego kredytu w banku. Często się okazuje, że klient ma zdolność tak na “styk” lub wręcz okazuje się, że trochę brakuje do tej zdolności, a w tym wszystkim chciałby aby traktowano go jak VIP’a. Kiedy będziesz rozglądał się za ofertami banku, poza przyznawalnością kredytu, zwróć też uwagę na czas ile masz na załatwienie kredytu, decyzji ostatecznej, bo co z tego, że oferta jest korzystna, ale żeby za kosztem 0,1% w skali roku – 8 zł na racie, za każde 100 tys. Kredytu. W takiej sytuacji możesz się denerwować, zadając sobie pytanie, czy wyrobisz się z czasem. Może się okazać, że nie warto było ryzykować Twoim zadatkiem, którym było kilkadziesiąt tysięcy zł, bo nie wyrobiłeś się z czasem. Sukcesywnie omija to BNP, czy pocztowy, bo na decyzje wstępną czeka się około miesiąca. Dodatkowo czekasz jeszcze na decyzję ostateczną od uzyskania kompletu dokumentów, a na załatwieniu kredytu od umowy przedwstępnej, masz miesiąc, bo wynegocjowałeś lepszą/ niższą cenę nabycia. Tu pojawia się pytanie, czy nie lepszym są inne atuty jak: brak opłat za przyznanie, brak opłat za wcześniejsza spłatę, żeby na spokojnie załatwić kredyt, a za jakiś czas przenieść go do innego banku. Takimi rzeczami posprzedażowymi, na które często nie patrzą osoby które patrzą tylko na liczbę, a później się denerwują, jest obsługa bankowa, system bankowy, procedury, opinie bankowe, czy koszty, które są ponoszone przy spłacie kredytu lub sprzedaży nieruchomości. Przykładowo za opinię na saldzie kredytu ( dokument potrzebny do sprzedaży mieszkania, jeżeli jest na nieruchomości w dziale 4 wpisane, hipoteka na rzecz banku) zadano opinie w jednym banku czekasz trzy dni i płacisz za nią 50 zł, a w innym banku może się okazać, że czekasz tydzień lub dwa i płacisz za nią 300 zł, a nawet nie zawsze są na niej informacje jakie być powinny. Jak widzisz są rzeczy na które często nie patrzysz w porównaniach, a od tego jestem ja, żeby o tych rzeczach porozmawiać.

Dlaczego ważne jest by patrzeć na takie rzeczy? Uważam, że lepiej mieć niższe koszty początkowe, nad kosztem troszkę wyższego oprocentowania lub sytuację, gdy można skredytować, bo nie widzę potrzeby angażowania większych środków własnych, jeśli można je przeznaczyć w kolejną inwestycję, bądź też na inne cele. Zwłaszcza jeżeli masz, krótki okres kredytu, kiedy bierzesz kredyt na okres 5, 10, 15 lat, to uważam, że bardziej dla Ciebie ważne powinny być niskie koszty początkowe i raty malejące, niż kredyt który bierzesz na 30 lat. Myślę, że lepiej jest zapłacić więcej, ale płacić co miesiąc niższą ratę pod warunkiem, że nie zamierzasz nadpłacać kredytu, bo wiesz, że kupujesz nieruchomość na lata, bo jeżeli kupujesz nieruchomość, którą wiesz, że za 3-4 lata będziesz zmieniać na większą, a tą będziesz wynajmować, to ta najniższa rata kosztem kilku tysięcy prowizji nie jest warta. Musisz zadać sobie pytania, czy ona zdąży się zwrócić na tym etapie, czy jesteś na tyle zamożny aby teraz zapłacić dwu-trzy krotność swojej pensji, żeby mieć 10-100 zł niższą ratę. Może to się opłaca, ale zastanów się jak to się ma do Twojej sytuacji.

Często klienci mówią, że chcą ratę malejącą, bo jest taniej. Moja odpowiedź brzmi: tak, tylko jak się przeliczy ratę malejącą na 25 lat, to dają taki sam koszt kredytu jak raty równe na okres 20 lat, a zanim rata malejąca zmaleje do raty równej z tego okresu, to minie kilkanaście lat. Wszystko zależy jak zawsze od kwestii przeliczenia i sprawdzenia.

Pamiętaj, że liczby i porównania są ważne, jednakże najważniejsza jest Twoja sytuacja. W jakim miejscu jesteś? Co jest dla Ciebie ważne? Co zamierzasz robić dalej z danym kredytem? Jeśli wnioskujesz o kredyt działaj z rzeczowym i dobrym ekspertem kredytowym, czyli kimś takim jak ja.

Zapraszam do współpracy,

Janusz Grabowski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *