Rankingi kredytów – o czym warto pamiętać?

Planując kredyt hipoteczny, wiele osób sięga po rankingi, porównywarki oraz różnego rodzaju kalkulatory, które pozwalają wylicz zdolność kredytową oraz wysokość raty. Czy można zaufać tym narzędziom? Na co trzeba zwrócić uwagę? Przekonaj się.

Dzisiaj przeanalizujemy ogólnodostępne kalkulatory kredytowe oraz rankingi, które możesz znaleźć w internecie. Zastanówmy się, jakie są plusy i minusy narzędzi, zamieszczonych w sieci. Czy są rzetelne i można na nich polegać? Czy może jednak wprowadzają w błąd i lepiej w ogóle z nich nie korzystać? Sprawdźmy.

OGÓLNY ZARYS DOSTĘPNYCH OFERT KREDYTU

Jak zawsze, najlepsza odpowiedź brzmi: to zależy, czego oczekujesz. Zastanówmy się, jakie są zalety takich kalkulatorów. A jest ich kilka. Przede wszystkim, jeżeli chcesz szybko zweryfikować podsumowanie danego kredytu i ustalić mniej więcej, jaka będzie wysokość raty, to jesteś w stanie orientacyjnie to sprawdzić.

Tak naprawdę, dzięki kalkulatorom, porównywarkom czy portalom kredytowym, zyskujesz ogólny pogląd na rynek. Możesz sprawdzić, jakie są oferty i jakie oprocentowanie. Co więcej, jesteś w stanie obliczyć przybliżoną ratę kredytu, oczywiście bez uwzględnienia produktów dodatkowych.

Zatem niezaprzeczalną zaletą rankingów jest fakt, że szybko i sprawnie otrzymasz porównanie oferty kredytowej. Pamiętaj jednak, żeby nie brać tego jako wyznacznik. Nie jest to zestawienie ofert, które otrzymasz w banku i nie należy zakładać, że na pewno masz odpowiednią zdolność kredytową.

Dlaczego? Ponieważ nie wiesz, w jaki sposób analityk bankowy zweryfikuje tę kwestię.

WARUNKI KREDYTU – OCZEKIWANIA A RZECZYWISTOŚĆ

Niektóre porównywarki proponują co prawda wyliczenie zdolności kredytowej i w pewnym stopniu będzie się ono pokrywać ze stanem faktycznym. Natomiast, dane, które podajesz w takim kalkulatorze, nie są wystarczające, żeby na sto procent zweryfikować czy dany bank zaakceptuje Twój dochód.

Czy przyjmie całość tego, co wpływa na Twoje konto, czy może utnie 70% premii? A być może w ogóle nie przyjmie diety czy delegacji. Tego nie wiemy. Albo masz nieregularne przelewy i raz dostajesz trzy tysiące złotych, a innym razem siedem tysięcy. I okaże się, że bank wyliczy z tego średnią.

Oczywiście, wszystko zależy od banku, od sposobu weryfikacji oraz indywidualnego podejścia analityka do każdej osoby.

I dlatego właśnie porównywarka czy też ranking kredytów nie są do końca wiarygodne. Takie narzędzie nie jest w stanie zweryfikować dobrze Twojego dochodu i istnieje duże ryzyko, że to, co wpisałeś, nie jest do końca prawdziwe.

Jednakże, jeśli chodzi o ratę czy oprocentowanie kredytu, to otrzymasz zarys informacji, który pozwoli Ci zorientować się w Twojej sytuacji kredytowej.

Przykład:

Po wpisaniu wymaganych informacji do kalkulatora otrzymujesz odpowiedź:

  • kredyt: 300 000 zł,
  • marża 2%,
  • WIBOR 1,7%,
  • rata: 1400 zł

Innymi słowy, otrzymasz trzysta tysięcy kredytu przy oprocentowaniu 3,7%, co łącznie daje nam ok. 1400 zł raty miesięcznie. I to będzie się zgadzało.

Ale bardzo często, żeby otrzymać taką marżę, musisz wziąć ubezpieczenie na życie, kartę kredytową czy też inny produkt, który zawyży średnie miesięczne koszty kredytu. I nagle może się okazać, że zamiast raty 1400 zł, miesięczny koszt kredytu wyniesie 1560 zł. Pytanie brzmi, czy jeśli rata wzrośnie o prawie 200 zł, to nadal będzie Cię na nią stać?

Teoretycznie jest to co prawda raptem 10% różnicy na racie, czyli nie aż tak dużo. I taki bufor powinieneś mieć na uwadze, kierując się danymi z rankingów. Ale o tym opowiadam w innym odcinku o stopach procentowych i o tym, jak raty mogą się zmienić. 

CZEGO NIE UWZGLĘDNIAJĄ RANKINGI

Druga kwestia to fakt, że koszty podawane w rankingach czy porównywarkach, są mocno okrojone. Co to znaczy? Że nie uwzględniają istotnych informacji, jak wysokość prowizji (czy prowizji w ogóle). Często brak też danych o innych kosztach początkowych jak ubezpieczenie na życie czy od utraty pracy. Widnieje tylko marża, oprocentowanie, wysokość raty i RRSO. 

KOSZTY POCZĄTKOWE

Mało kto wie, że te koszty początkowe wynoszą np. 3,25% w PKO BP. Przy trzystu tysiącach złotych jest to ponad 9 tysięcy kwoty, którą musisz ponieść od razu, na dzień podpisania umowy czy też dzień uruchomienia kredytu. I jest to na tyle znacząca suma, że może zaważyć na tym, czy oferta jest dla Ciebie dobra.

Ubezpieczenie na życie, pomost i ubezpieczenie nieruchomości

Podobnie jest z wymogiem ubezpieczenia na życie w składce miesięcznej. Dlaczego? Ponieważ owszem, rata kredytu wynosi 1400 zł, ale do tego trzeba doliczyć 100-200 zł miesięcznie, gdyż tyle przeciętnie wynosi rata ubezpieczenia na życie. Tak samo sytuacja wygląda w przypadku ubezpieczenia pomostowego czy ubezpieczenia nieruchomości. Jeżeli mieszkanie odbierasz dopiero za rok czy nawet trzy lata, są to dodatkowe koszty, które będziesz opłacać do momentu wpisu do ksiąg wieczystych.

W takim razie, po co istnieją rankingi i przeglądarki? 

Wszelkie narzędzia do wstępnej oceny warunków kredytu istnieją w jednym konkretnym celu: żeby wyciągnąć od Ciebie dane, a następnie zaprosić Cię na spotkanie. Ile razy, wypełniając dowolny ranking w sieci, niemal natychmiast dostawałeś telefon od potencjalnego ubezpieczyciela? No właśnie.

Co jest istotne podczas takiej rozmowy? Musisz wziąć pod uwagę, że osoba, która zbiera Twoje dane, nie weryfikuje dokładnie Twojej sytuacji. Nie będzie to na tyle dogłębna analiza jak podczas spotkania ze mną czy innym doradcą kredytowym.

Konsultant nie dopasuje oferty indywidualnie do Twoich potrzeb i planów życiowych. Nie sprawdzi, jaki jest Twój stan finansowy, czego oczekujesz, jakie masz dochody i plany na najbliższe lata. A jest to szalenie ważne. B być może kupujesz nieruchomość tylko na chwilę, żeby za kilka lat ją sprzedać. A może jest to inwestycja na długie lata, bo masz inną nieruchomość, którą w międzyczasie zamierzasz sprzedać? To wszystko ma duże znaczenie.

Dlatego właśnie porównywarki kredytowe nadają się wyłącznie do tego, żeby sprawdzić, o jakiej racie chcesz rozmawiać i czy będzie Cię na nią stać. Traktuj te narzędzia jako informację poglądową. I weź pod uwagę, że rata, która jest podawana w rankingach, nie jest ostateczna. Często całkowity koszt kredytu będzie zupełnie inny, ponieważ kalkulator nie uwzględnia wszystkich produktów, które powinny być w tym momencie pokazane.

I dziwnym trafem, bardzo często oferta banku, z którym dany portal finansowy lepiej współpracuje, jest na pierwszym miejscu, mimo że w rzeczywistości powinna plasować się w dolnej części rankingu, a nie w top 10. Warto o tym pamiętać.

Podsumowując, jak najbardziej polecam, żebyś zweryfikował różne oferty za pomocą rankingów. Zyskasz w ten sposób ogólny pogląd na warunki kredytu.  Ale pamiętaj, żeby nie brać wyników za pewnik. Jeżeli chcesz wziąć kredyt hipoteczny, sprawdź, co jest w internecie, ale potwierdź to potem u dobrego pośrednika kredytowego.

Pozdrawiam,

Janusz Grabowski

 

————–

Potrzebujesz pomocy przy uzyskaniu kredytu? Skontaktuj się ze mną!

Telefon: 726 196 626

Email: jagrab@gmail.com

Skąd pobrać podcast

Podcast dostępny jest dla Ciebie w wielu miejscach:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *