Kredyt hipoteczny a ubezpieczenie na życie

Dzisiaj porozmawiamy o ubezpieczeniach na życie w kontekście kredytu hipotecznego. Dowiesz się, jakie są rodzaje ubezpieczeń na życie i kiedy warto z nich skorzystać. Wyjaśnię Ci, na co zwrócić uwagę wybierając produkt ubezpieczeniowy. Czy trzeba brać polisę z banku do produktu hipotecznego, czy lepiej wybrać ubezpieczenie zewnętrzne? A może w ogóle nie trzeba go posiadać? Zapraszam do wysłuchania.

Ubezpieczenie na życie, a tak naprawdę ubezpieczenie na wypadek śmierci, z założenia ma zabezpieczyć nie Ciebie, a Twoich spadkobierców.

Dlaczego? Ponieważ jeśli Ciebie zabraknie, to teoretycznie nie powinno Cię już interesować, co stanie się z Twoim majątkiem czy długami. Ale rozumiem, że skoro słuchasz mojego podcastu, to podchodzisz poważnie do tak istotnych kwestii jak zabezpieczenie siebie i rodziny na wypadek różnych okoliczności. Rozważmy zatem różne możliwości.

Poza typową polisą na życie, czyli tak zwanym casco na wypadek śmierci, możesz rozszerzyć ubezpieczenie o produkty dodatkowe, jak poważne zachorowanie, pobyty w szpitalu, inwalidztwo, przejęcie opłacania składek i tym podobne rzeczy. Ale dziś bardziej skupimy się na tym, dlaczego warto mieć ubezpieczenie na życie i jak je wybierać. Natomiast, jeśli interesuje Cię kwestia wszelkich produktów dodatkowych i ich zakres, skomentuj ten wpis, a z przyjemnością nagram dla Ciebie specjalny odcinek na ten temat.

Jakie są rodzaje ubezpieczenia na życie?

Przede wszystkim, warto wiedzieć, że ten rodzaj ubezpieczenia jest produktem wirtualnym. Ubezpiecza życie, czyli wartość, której nie da się jednoznacznie wycenić. Możesz mieć zatem jedną polisę na życie, a możesz mieć ich piętnaście. Jeżeli Towarzystwo Ubezpieczeniowe (TU) przyzna Ci polisę, wówczas w wypadku zdarzenia Ty lub Twoja rodzina możecie skorzystać z wielu różnych polis i – w razie śmierci – otrzymać wypłatę z każdej z nich.

1. Ubezpieczenie grupowe

Około 3/4 Polaków posiada ubezpieczenie pracownicze, czyli tak zwane grupowe. Jest ono na tyle dobre, że jego zakres obejmuje dużą liczbę potencjalnych ryzyk – od poważnych zachorowań, śmierci, śmierci w wypadku komunikacyjnym, w drodze do pracy po pobyty w szpitalu, połamania i tak dalej. Ale jest to jego jedyna zaleta. Dlaczego? Ponieważ składki na takie ubezpieczenie wynoszą średnio od 40 do 100 złotych, czyli stosunkowo mało. I z tego względu sumy ubezpieczenia również są bardzo niskie.

Często spotykam się z sytuacją, w której klienci, którzy starają się o kredyt, nie są nawet świadomi tego, na jaką kwotę są ubezpieczeni na wypadek śmierci. Myślą na przykład, że jest to 200 tysięcy. I taki też planują kredyt. A potem okazuje się, że maksymalna kwota ubezpieczenia nie obejmuje zgonu naturalnego, a jedynie zgon w drodze do pracy.

Czyli w sytuacji, gdy bank będzie chciał wydać taką polisę na zabezpieczenie kredytu, w pierwszej kolejności spojrzy na zgon naturalny, który przykładowo wynosi 50 tysięcy, a nie 200 tysięcy jak za wypadek komunikacyjny. Wówczas, jeśli planujesz wziąć kredyt na 200 tysięcy, nawet jeżeli bank zaakceptuje ubezpieczenie grupowe, suma ubezpieczenia będzie na tyle niska, że nie wystarczy na zabezpieczenie tego kredytu.

I właśnie dlatego większość banków nie akceptuje ubezpieczenia grupowego.

Dzieje się tak również z innego powodu. Formalnie ubezpieczającym jest Twój pracodawca i to on ma wpływ na polisę. Może z niej w każdej chwili zrezygnować lub przestać opłacać składki. Można zatem powiedzieć, że z jednej strony posiadasz ubezpieczenie, ale w praktyce nie przynosi Ci ono korzyści. Załóżmy, że pracujesz w fabryce, która zajmuje się przemysłem ciężkim. Twoje ubezpieczenie obejmuje wszystkich jej pracowników. I nawet jeśli Twoje ryzyko zgonu jest niskie, Twoja składka jest stosunkowo wysoka, przez wzgląd na pracowników typu monter czy lakiernik, którzy są narażeni na większe ryzyko śmierci czy chorób zawodowych.

Podsumowując, ubezpieczenie grupowe jest o tyle komfortowe, że pracodawca bierze je na siebie i Ty, jako ubezpieczony, nie musisz za nie płacić. Przysługują Ci z jego tytułu różne świadczenia, jak chociażby becikowe za narodziny dziecka czy (jak często żartują moi klienci) rekompensata „za śmierć teściowej”. Ale poważnym mankamentem tej polisy jest fakt, że nie zapewnia Ci wystarczającej ochrony. I warto mieć tego świadomość.

2. Indywidualne ubezpieczenie na życie

Jest kilka rodzajów ubezpieczeń indywidualnych – z odkładaniem kapitału, z funduszami inwestycyjnymi, ubezpieczenie na życie i dożycie. Na co zwrócić uwagę wybierając odpowiedni produkt dla siebie? Jest kilka czynników, o których powinieneś pomyśleć.

Na początek trzeba się zastanowić, jaki jest główny cel Twojego ubezpieczenia na życia. Innymi słowy, w jakim stopniu ma zabezpieczać Ciebie, a w jakim Twoją rodzinę, i czy ma również zabezpieczać bank.

Zadbaj o swoich bliskich

Zanim podejmiesz decyzję o wyborze odpowiedniego produktu ubezpieczeniowego, odpowiedz sobie na pytanie:

Czy jeżeli zejdę z tego świata, to mój partner czy partnerka jest w stanie prowadzić stabilne życie? Czy moją żonę lub męża stać na kredyt na nieruchomość, którą właśnie kupuję? Czy da radę opłacić wszystkie rachunki? I czy będzie mieć jeszcze cokolwiek na życie?

Świadoma analiza tych kwestii pozwoli Ci podjąć decyzję, jakiego ubezpieczenia potrzebujesz. Bo musisz pamiętać, że Tobie to ubezpieczenie już nie będzie potrzebne. Aczkolwiek, może się przecież okazać, że to Ty będziesz osobą, na której barki spadną wszystkie opłaty. Czy jeśli Twoja druga połówka odejdzie, będzie Cię stać na utrzymanie dzieci, na posłanie ich do szkoły? Są to kwestie, które warto rozważyć odpowiednio wcześniej. Proponuję Ci, żebyś już dziś policzył, jakie są miesięczne koszty Twojego życia i stwierdził, ile będzie Ci brakować.

I trzecia bardzo istotna sprawa, którą trzeba przemyśleć. Co w sytuacji jeżeli oboje – Ty i Twój partner – zginiecie w tragicznym wypadku. I załóżmy jeszcze najgorszy scenariusz, czyli wypadek z Waszej winy, bez odszkodowania. Wówczas dzieci pozostaną z kredytem, nieruchomością i długami. A do tego – jako osoby niepełnoletnie – z brakiem decyzyjności. Co wtedy? Czy chcesz, żeby w przypadku Twojej śmierci był spłacony cały kredyt, czy może żeby pozostały jakieś środki na kilka lat spokojnego życia? A może kapitału jest wystarczająco, żeby Twoje dzieci mogły spokojnie przetrwać na tym świecie do osiemnastego czy dwudziestego piątego roku życia? Są to kluczowe pytania, na które musisz odpowiedzieć sobie wcześniej.

Sprawdź warunki umowy

Kiedy już wiesz, o jakiej kwocie ubezpieczenia rozmawiasz i ile potrzebujesz, czas na weryfikację warunków, czyli tzw. OWU – Ogólne Warunki Umowy. Znajdziesz w nich pełną informację o tym, jak jest skonstruowany dany produkt, czyli:

• zestawienie definicji,
• zakres ubezpieczenia,
• wykluczenie (czyli kiedy TU może odmówić wypłacenia środków),
• w jakim terminie zostaną wypłacone środki,
• kiedy umowa może zostać rozwiązana,
• listę chorób, kwalifikowanych jako poważne zachorowania, itp.

a) Wykluczenie

Wykluczenie jest najważniejszym aspektem przy ubezpieczeniu typu casco. Praktycznie w każdym przypadku czynnikiem wykluczającym wypłacenie środków jest śmierć samobójcza w ciągu dwóch lat od podpisania polisy. Kolejny przykład to działania zbrojne, chociaż w niektórych towarzystwach tylko, gdy uczestniczysz w nich dobrowolnie. Wykluczeniu podlegać mogą również ataki terrorystyczne, skażenia radioaktywne, udział w zamieszkach. W każdym z tych przypadków należy sprawdzić, czy chodzi jedynie o dobrowolne uczestnictwo.

I to są przykłady małych zapisów w umowie, na które warto zwrócić uwagę, i które powodują, że jedne TU mają lepsze warunki, a inne gorsze. Mimo, że bardzo często wysokość składki jest taka sama.

Jak to wygląda w praktyce? Wyobraź sobie, że pracujesz w centrum miasta. Wychodzisz z biura w trakcie manifestacji i, mimo że nie planowałeś brać w niej udziału, przypadkowo dostajesz kamieniem w głowę. W jednym towarzystwie zostanie wypłacone świadczenie dla uposażonych, czyli dla banku, a w drugim nie, ponieważ mimowolnie uczestniczyłeś w zamieszkach.

b) Kwota ubezpieczenia

Bardzo często składka od sumy ubezpieczenia jest uzależniona od wieku. Jeżeli masz dwadzieścia lat, to przy ubezpieczeniu na 300 tysięcy miesięcznie zapłacisz 50-100 złotych. Ale jeżeli masz pięćdziesiąt lat, to przy takim samym ubezpieczeniu twoja składka wyniesie nawet od 200 do 400 złotych, ponieważ z wiekiem ryzyko śmierci wzrasta. Dlatego też opłaca się rozważyć kwestię ubezpieczenia odpowiednio wcześniej, nawet jeśli wydaje Ci się, że nie jest Ci ono potrzebne. Pamiętaj, że jeżeli jako dwudziestolatek zawrzesz umowę na 30-40 lat albo bezterminowo, masz gwarancję, że przez cały ten okres koszty będą niższe. Natomiast w przypadku osób starszych, które dodatkowo przeszły poważne choroby lub chorują przewlekle, może się okazać, że TU w ogóle odmówi zawarcia umowy przez wzgląd na wysokie ryzyko śmierci.

c) Składka

Jeżeli zweryfikowałeś już swoje potrzeby, warunki i zakres produktu, kolejny element to wysokość składki. I chociaż wiadomo, że trzeba brać pod uwagę swoje możliwości finansowe, to warto jednak pamiętać, że dobry produkt zazwyczaj jest wart swojej ceny. Spróbuj też myśleć realnie. Jeżeli bierzesz kredyt na pół miliona złotych, masz dwójkę dzieci na utrzymaniu a Twoja żona zajmuje się domem, wówczas jesteś jedynym żywicielem rodziny. Masz zatem na głowie trzy osoby, które są od Ciebie uzależnione. Dlatego trzeba rozsądnie podejść do kwestii wyboru odpowiedniej polisy, która będzie faktycznym zabezpieczeniem dla Twoich bliskich.

Ubezpieczenie bankowe czy zewnętrzne

Gdybym miał sam o tym zadecydować, uważam, że w większości przypadków ubezpieczenie zewnętrzne jest lepsze, ze względu na zakres i warunki umowy. Natomiast, jeśli spojrzeć przez pryzmat ceny, bankowe jest tańsze. Wynika to z większej liczby wykluczeń, jak chociażby śmierć osoby pod wpływem alkoholu. Ponadto, można powiedzieć, że jako klient banku jesteś objęty swoistym ubezpieczeniem grupowym. Dlaczego? Ponieważ w praktyce bank wrzuca wszystkich klientów, którzy zaciągnęli kredyt, do jednej puli – bez względu na wiek i stan zdrowotny – i ustala stałą kwotę składki od ubezpieczenia. I stawka ta maleje wraz z saldem kredytu.

Jeżeli więc kierują Tobą względy ekonomiczne, warto skorzystać z ubezpieczenia bankowego. Ale pamiętaj, że nie powinno to być docelowe zabezpieczenie Ciebie i Twojej rodziny. Traktuj to raczej jako warunek promocji w ramach kredytu. Co to oznacza? Że marża Twojego kredytu będzie odpowiednio niższa, jeśli dokupisz do niego ubezpieczenie na życie.

Jednak czy zawsze tak jest?

Niekoniecznie. Ciekawym przykładem jest bank PKO SA, który wymaga ubezpieczenia na życie na 1/4 kwoty kredytu w przypadku jednego kredytobiorcy lub dwóch, w sytuacji gdy dochody jednej ze stron znacząco przewyższają dochody drugiej połówki. Wówczas, ze względów ekonomicznych takie ubezpieczenie jest mniej opłacalne, ponieważ wynosi 0,03% w skali roku, podczas gdy ubezpieczenie zewnętrzne może często mieć niższe składki.

Dlatego też przed podjęciem decyzji proponuję szczegółowo przyjrzeć się ofercie każdego banku, ponieważ w przypadku niektórych instytucji bardziej opłaca się wybór ubezpieczenia zewnętrznego. Ale jest to oczywiście kwestia twoich własnych predyspozycji i oceny, jakie produkty dodatkowe jesteś w stanie zaakceptować. I od tego jest dobry ekspert kredytowy, który zbada Twoje potrzeby, zanim w ogóle zacznie rozmowę o produktach, które można dobrać do oferty.

Bez względu na to, który bank wybierzesz, zanim weźmiesz kredyt na setki tysięcy złotych zastanów się, co się wydarzy, gdy zejdziesz z tego świata. Czy Twoja druga połówka sobie poradzi? Kto zabezpieczy finansowo Twoje pociechy? Kto jest ewentualnym dalszym spadkobiercą i jaki ma plan działania na wypadek Twojej śmierci. Bo prawda jest taka, że możesz żyć w ignorancji i omijać te kwestie. Ale pomyśl czy faktycznie chciałbyś, żeby Twoi najbliżsi, zamiast myśleć o pochówku i przyszłości zastanawiali się nad tym, jak udźwignąć kilkaset tysięcy kredytu i długów do spłaty, do tego często w bardzo krótkim terminie. Czy sam chciałbyś znaleźć się w takiej sytuacji? Myślę, że nie, dlatego zachęcam do tego, żeby zawczasu przygotować się na taką ewentualność.

Świadoma decyzja o polisie

Jeżeli bierzesz kredyt hipoteczny, uważam, że niezbędne jest również ubezpieczenie na życie. Osobiście sugerowałbym rozwiązania zewnętrzne. A jeżeli do tego masz na utrzymaniu rodzinę, szczególnie polecam zadbać o ich zabezpieczenie. Żeby Twoje dzieci miały szansę na spokojny start w dorosłość, na wypadek gdybyś miał – odpukać! – zejść z tego świata. Pamiętaj też, że składka miesięczna to najmniejszy wykładnik, na który należy zwrócić uwagę. Najważniejsza jest suma i zakres ubezpieczenia.

Dlatego proponuję Ci, żebyś zweryfikował warunki Twojej polisy, nawet jeśli zawarłeś umowę kilka lat temu. Sprawdź wszelkie kwestie, związane z wykluczeniem i wypłatą środków. I przede wszystkim, czy możesz z niej zrezygnować i znaleźć ofertę na lepszych warunkach. Bo, zgodnie z Rekomendacją U Komisji Nadzorów Finansowych, każde ubezpieczenie, którego wymaga bank, możesz wymienić na własne. Jest to więc tylko kwestia znalezienia rozsądnego produktu. A jeśli potrzebujesz wsparcia przy wyborze, serdecznie zapraszam do kontaktu. Wspólnie zadbamy o zabezpieczenie Twoich bliskich.

————————————————

Potrzebujesz pomocy przy uzyskaniu kredytu? Skontaktuj się ze mną!

Telefon: 726 196 626

Email: jagrab@gmail.com

Skąd pobrać podcast

Podcast dostępny jest dla Ciebie w wielu miejscach:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *